Podsumowanie 2014 r. oraz początek 2015 r. dla polskiego transportu

…….Wchodząc w rok 2014 wydawało się, że będzie to rewelacyjny okres dla branży transportowej. Oczekiwania przewoźników doskonale obrazowały ogromne inwestycje w tabor samochodowy. Biuro ds. Transportu Międzynarodowego zanotowało największy od upadku komunizmu wzrost liczby rejestrowanych pojazdów ciężarowych. Zakup taboru odzwierciedla liczbę zleceń oraz zawieranych kontraktów. W ten sposób umacnialiśmy silną pozycję Polski jako transportowego lidera w Europie. Wszystko wskazywało na to, że przed nami kolejny okres dynamicznego rozwoju sektora TSL.

…….Niestety druga połowa roku nie okazała się równie korzystna. Niemalże w połowie 2014 r., a dokładnie 12 czerwca został zadany branży pierwszy cios wyprowadzony przez rodzime instytucje. Kabina pojazdu ciężarowego nagle stała się dla Sądu Najwyższego niewystarczająco wygodnym miejscem spędzania nocy przez kierowców.
Kolejne ciosy padły z zagranicy. Ze wschodu – rosyjskie embargo blokujące wwóz płodów rolnych. Z zachodu, z początkiem 2015 r. – niemiecka płaca minimalna na poziomie 8,5 euro za godzinę (Mindestlohngesetz – MiLoG) egzekwowana również od polskich przewoźników. Póki co MiLoG został zawieszony na tranzyt, jednak nie wiadomo co dalej z przewozami kabotażowymi i transgranicznymi. Jak dotąd kontrolerzy niemieccy nie egzekwują nowych przepisów czekając na stanowisko Komisji Europejskiej.
Co na to Francja i Włochy? Ci pierwsi podjęli działania w sprawie nałożenia na polskich kierowców płacy minimalnej oraz popierają Włochów, którzy chcą wprowadzić jednolite zarobki dla wszystkich kierowców na terenie Unii Europejskiej.

…….Słowem rok 2015 nie zapowiada się zbyt optymistycznie dla polskiego sektora TSL. Miejmy jednak nadzieję, że podobnie jak w roku 2014, sytuacja diametralnie się odmieni i odniesiemy kolejne sukcesy w transportowym podbijaniu Europy – czego firma JIT Logistics serdecznie życzy całej branży.

 

ikaktu